<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Miroslaw Kraszewski: po podejsciu do tego tematu wynaradawiania dzieci polskich i niszczenia kultury polskiej poznaje się ludzi - komentarze</title>
    <link>http://zgoda.blox.pl/2007/06/Miroslaw-Kraszewski-po-podejsciu-do-tego-tematu.html</link>
    <description>Szanowny Panie , dziekuje za zainteresowanie tematem wynaradawiania polskich dzieci w Niemczech.Dostrzeglem Panskie analityczne wypowiedzi i tez uwazam ze po podejsciu do tego tematu wynaradawiania dzieci polskich i niszczenia kultury polskiej oraz edukacji rozpoznaje sie korzenie i kulture dyskutantow. Premier Mazowiecki po przeczytaniu  listu pani Prof. Gesine Schwan w ktorym wypowiada sie ona jako przedstawiciel rzadu Niemiec, ze nalezy respektowac zakazy jezyka polskiego , o ile wydaja je Jugendamty i niemieckie sady: &amp;lt; Ja w to nie wierze,przeciez ja znam i znam Niemcow ........&amp;gt; Krzysztof Majchrzak GW Duzy Format 3.11.2003 : &amp;lt; Nie polskie nie srolskie tylko czlowiecze...&amp;gt; Zalaczam najnowsze linki dotyczace tego tematu . Miroslaw Kraszewski Arzt für Radiologie-Radiolog Zoppenbrückstr.29 47138 Duisburg Tel/Fax/AB: 0049 203 4104125 mobil +49 1577 3409211 E-mail - oakraszewski@yahoo.de Tematy: dzieci, prawo, niemcy 06:28, 08.06.2007 /TVN24 http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070608/swiat/swiat_a_2.html http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070608/druga_strona_a_5.html http://www.itvp.pl/informacje/video.html?channel_id=499&amp;amp;site_id=835&amp;amp;genre_id=-1&amp;amp;form_id=-1&amp;amp;video=25038 http://www.tvn24.pl/-1,1509542,wiadomosc.html http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&amp;amp;dat=20070605&amp;amp;id=sw01.txt http://www.tvn24.pl/-1,1509542,wiadomosc.html Polacy w Niemczech nie moga mowic z dziecmi po polsku TVN24 Rozwiedzeni Polacy w Niemczech nie moga mówic po polsku podczas kontaktów z dziecmi. Zabraniaja; tego niemieckie instytucje opieki nad mlodzieza tzw. Jugendamt. Rodzice oskarzaja instytucje o dyskryminacje. Do Parlamentu Europejskiego zostaa zlozona petycja o debate w tej sprawie. Na ogól, decyzje o zakazie poslugiwania sie; jezykiem polskim w kontaktach z dziecmi Jugendamt uzasadnia tym, ze mówienie po polsku opoznia integracje dzieci w niemieckim spoleczenstwie. Najwazniejsze, ze dojdzie do politycznej debaty w tej sprawie na sesji plenarnej - powiedzial szef Komisji Petycji PE Marcin Libicki (PiS). To oznacza, ze Parlament Europejski przyjmie raport, w którym - jesli uzna to za stosowne - bedzie mogl wezwac Niemcy do &amp;quot;zaniechania praktyk&amp;quot; niemieckich instytucji opieki nad mlodzieza (tzw. Jugendamt), albo nawet zmiany prawa. Choc decyzje w sprawie debaty i raportu musi jeszcze oficjalnie zaaprobowac Konferencja Przewodniczacych PE, to zdaniem Libickiego, jest to niemal pewne. W czwartek odbyo sie juz drugie posiedzenie Komisji Petycji poswiecone skargom na Jugendamt. Tym razem, poza Polakami, wystepowali takze rodzice (lub ich adwokaci) z Francji, Belgii, USA, Wloch czy samych Niemiec. Obecny podczas posiedzenia przedstawiciel Komisji Europejskiej zapowiedzial, ze w ciagu dwoch-trzech miesiecy KE wyda oficjalna; analize problemu. Oceni, czy beda podstawy, by zazadac od Berlina wyjasnienia sprawy, np. czy dochodzi do lamania art. 16 unijnego traktatu w zakresie zakazu dyskryminacji ze wzgledu na narodowosc. Wówczas sprawa moze nawet trafic do unijnego Trybunau Sprawiedliwosci w Luksemburgu. Póki co przedstawiciel KE byl jednak dosc ostrozny- Wydaje sie, ze to nie niemieckie prawo jest dyskryminujace, ale praktyka Jugendamtów. A KE moze rozpoczac procedure karna tylko jesli dochodzi do niezgodnosci prawa narodowego z unijnym, nie moze pozwac instytucji - powiedzial PAP, proszac o anonimowosc. - Sprawa jest bardzo skomplikowane i kazdy przypadek nalezy oceniac z osobna - tumaczyl. Obecna na posiedzeniu przedstawicielka niemieckiego rzadu Gila Schindler choc przyznala, ze w niektorych przypadkach Jungendamty zachowywaly sie w sposób &amp;quot;niedopuszczalny&amp;quot;, to zapewnila, ze prawo niemieckie nie jest dyskryminujace. - Czy rzad dyskryminuje ze wzgledu na pochodzenie? Odpowiedz brzmi nie - powiedziala. --</description>
  </channel>
</rss>


